Widziałam kiedyś...
Czerwień maków i zieleń traw
błękit nieba i szarość chmur
srebrną poświatę księżyca
i złote słońca promienie
Widziałam kiedyś
Oczu brązowych kochające spojrzenie,
nie wierząc, że kiedyś przestanę...
Widziałam w lustrze swoją twarz,
która dziś już nie jest moja
I chwile uchwycone na zdjęciach,
po których tylko śliski papier pozostał.
Ale nie działa teraz tak dobrze
mój wzrok bez pomocy szkiełka...
mój wzrok z pomocą szkiełka...
Mój wzrok.
I czuję teraz te barwy;
mrowienie wspomnień pod powiekami
złotych promieni ciepło na skórze
i zaplątaną we włosy nić
srebrnego światła księżyca...
Widziałam kiedyś kształty,
a teraz widzieć muszę dźwięki
Kolory muszę słyszeć i opuszkiem
czytać z twarzy za pomocą ręki...
Vuohi, 20.02.17
Czerwień maków i zieleń traw
błękit nieba i szarość chmur
srebrną poświatę księżyca
i złote słońca promienie
Widziałam kiedyś
Oczu brązowych kochające spojrzenie,
nie wierząc, że kiedyś przestanę...
Widziałam w lustrze swoją twarz,
która dziś już nie jest moja
I chwile uchwycone na zdjęciach,
po których tylko śliski papier pozostał.
Ale nie działa teraz tak dobrze
mój wzrok bez pomocy szkiełka...
mój wzrok z pomocą szkiełka...
Mój wzrok.
I czuję teraz te barwy;
mrowienie wspomnień pod powiekami
złotych promieni ciepło na skórze
i zaplątaną we włosy nić
srebrnego światła księżyca...
Widziałam kiedyś kształty,
a teraz widzieć muszę dźwięki
Kolory muszę słyszeć i opuszkiem
czytać z twarzy za pomocą ręki...
Vuohi, 20.02.17