Już prawie
przestałam zwracać uwagę
na mijające mnie w tłumie
cienie przeszłości
Przestałam podnosić głowę
by zerknąć przez tramwajowe okno
sprawdzając, czy nadal jeszcze
jest tam...
Twój dom.
Już prawie
wyciągnęłam cienkie szwy
z moich ran
wydzierając z nich niemy krzyk
Przestałam się doszukiwać
śladów Twoich stóp
i spojrzeń Twoich gdzieś
na każdej z moich dróg
I już nie kocham.
Ani trochę...
Dlaczego więc jednak Twój zapach
pochwycony w biegu, przypadkiem
wciąż mi dziury w kartkach wypala
i dręczy, nie chcąc odejść od razu...?
Twe lodowato lśniące oczy
i obojętność w ich uśmiechu...
Czemu prześladują mnie co nocy,
gdy już nie mam Ciebie w sercu...?
Vuohi, 09.12.16
przestałam zwracać uwagę
na mijające mnie w tłumie
cienie przeszłości
Przestałam podnosić głowę
by zerknąć przez tramwajowe okno
sprawdzając, czy nadal jeszcze
jest tam...
Twój dom.
Już prawie
wyciągnęłam cienkie szwy
z moich ran
wydzierając z nich niemy krzyk
Przestałam się doszukiwać
śladów Twoich stóp
i spojrzeń Twoich gdzieś
na każdej z moich dróg
I już nie kocham.
Ani trochę...
Dlaczego więc jednak Twój zapach
pochwycony w biegu, przypadkiem
wciąż mi dziury w kartkach wypala
i dręczy, nie chcąc odejść od razu...?
Twe lodowato lśniące oczy
i obojętność w ich uśmiechu...
Czemu prześladują mnie co nocy,
gdy już nie mam Ciebie w sercu...?
Vuohi, 09.12.16
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz