sobota, 30 listopada 2013

Papierowa Skóra

Mam papierową skórę;
Przedwcześnie już pomiętą,
Pokrytą rysunkami
I mnóstwo przyjaciółek
Chcących mi zadawać rany

Spędzam czas ze sama sobą
Choć to właśnie ze wszystkiego
Siebie boję się najbardziej
Bo by chronić się od złego,
Niszczę skórę, którą gardzę.

Kiedyś była delikatna;
Cienka, biała jak serwetka
Teraz jest już papierowa
Bo codziennie się starała
Stać silniejszą i odporną

Może kiedyś, z biegiem czasu,
Papier w karton się zamieni
I nie będę czuła chłodu
Jaki ludzie tworzą wokół
Bo ich serca są zamknięte

A na razie moja skóra,
Papierowa i zniszczona,
Pali się, nie mogąc spłonąć…
Tylko sprawia, że nie mogę
Przestać już rysować po niej.


Vuohi


1 komentarz:

  1. Nie odporność i odporność jednocześnie.
    Nie odporność: ...na otoczenie, świat zewnętrzny, na bezduszność, na samą siebie.
    Odporność: jak wiele może wytrzymać "skóra" stając się coraz to odporniejszą ale i niestety mniej czułą...

    Odbieram jako mocną przenośnię,
    choć można też dosłownie <3

    OdpowiedzUsuń