środa, 30 listopada 2016

Wschód

Jedynie słońce
może wiedzieć, kim jestem
głęboko w moich oczach
noszę złote promienie

Chmury połykają moje sekrety
wiatr oddycha poprzez moje usta
krople deszczu tańczą mi w żyłach
drzewa w rozkwicie utknęły w mych płucach

Czuję...wschód słońca...

Czuję...

Wschód słońca


Vuohi, 22.11.16
15:19

poniedziałek, 21 listopada 2016

"Weź nowe - wyrzuć stare"

Zaśmieciłam Ci pokój
głupimi prezentami
robionymi własnoręcznie

Twoja biedna głowa nie potrafi
znieść mojego bałaganu,
a Twoje serce...

Zaśmieciłam Ci życie
moimi problemami
wyssanymi z palca.

"Weź nowe - wyrzuć stare";
Zepsułam się w Twoich rękach
- jestem n i e p o t r z e b n a.

Odpycham Cię codziennie
ze wszystkich moich sił...
...ale TY jesteś wszędzie.

Zaśmieciłam Twoją obecnością
każdy fragment moich myśli
każdą martwą ciała część...

I nie umiem już posprzątać.

Tobie lepiej wychodzą porządki;
wyrzuciłeś już z ust moje imię,
a kiedy mijam Twój dom po raz kolejny,
pustkę odczuwam coraz silniej...

I wiem, że Twoje serce...

Nie drgnęło nigdy dla mnie n a p r a w d ę.



Vuohi, 14.09.16

wtorek, 8 listopada 2016

Zamknięta

Poprzez moje sny
Wiodą ślady krwi
Nie otwieram drzwi
Odkąd rzęsy połamano mi

W oknach oczu mych
Blade światło tkwi
Nie odsłaniam ich
Odkąd powieki rozdarto mi

Chciałabym się położyć i zasnąć
Bez zdzierania z siebie skóry dnia
Chciałabym móc gdy światła zgasną
Nie rozdrapywać swoich ran...

W domu moich łez
Z lęku kurczą się i nikną
Pejzaże Twoich ust

W domu moich łez
Z bólu łamią się i krzyczą
Resztki Twoich słów

Chciałabym się położyć i zasnąć
Bez zdzierania z siebie skóry dnia
Chciałabym móc gdy światła zgasną
Nie rozdrapywać swoich ran...

Kłamałeś
Kłamałeś
Kłamałeś

A echo Twoich kłamstw
Zamyka mnie przed światłem dnia

Vuohi, 08.11.16

wtorek, 1 listopada 2016

Bieg

Dzień po dniu: biegnę.

I czuję ze wszystkich sił
każdy napotkany cierń
każdy słodki zapach chwil

Z każdej sekundy uśmiech wyciskam
W każdym spojrzeniu znajduję światło

Kiedy kocham, to na śmierć i życie
na dobre i złe
na zawsze...
choć po chwili ta wieczność gaśnie;

I depcze mnie znów rzeczywistość
szorstkimi podeszwami świadomości
kłamstw, na jakich się cała oparłam...

...i spadam na samo dno.

A wtedy, gdy się zatrzymam...

Jednak wcale nie jestem s z c z ę ś l i w a.


Vuohi, 03.09.16