wtorek, 8 listopada 2016

Zamknięta

Poprzez moje sny
Wiodą ślady krwi
Nie otwieram drzwi
Odkąd rzęsy połamano mi

W oknach oczu mych
Blade światło tkwi
Nie odsłaniam ich
Odkąd powieki rozdarto mi

Chciałabym się położyć i zasnąć
Bez zdzierania z siebie skóry dnia
Chciałabym móc gdy światła zgasną
Nie rozdrapywać swoich ran...

W domu moich łez
Z lęku kurczą się i nikną
Pejzaże Twoich ust

W domu moich łez
Z bólu łamią się i krzyczą
Resztki Twoich słów

Chciałabym się położyć i zasnąć
Bez zdzierania z siebie skóry dnia
Chciałabym móc gdy światła zgasną
Nie rozdrapywać swoich ran...

Kłamałeś
Kłamałeś
Kłamałeś

A echo Twoich kłamstw
Zamyka mnie przed światłem dnia

Vuohi, 08.11.16

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz