sobota, 8 lutego 2014

Moje Słońce

Uczucie, które zwałam tym jedynym,
Które zaciągało mnie na dno
Niszczyło i szarpało na kawałki
Zamieniłeś w miękki obłok
Zamieniłeś na te piękne widoki,
Które znam na pamięć z Twych oczu

Jak mogłabym wierzyć, że to jest piękne?
Jak mogłabym chcieć znów to poczuć?
A jednak sprawiasz, że rozumiem
Że jesteś wszystkim, czego potrzebuję
Że to uczucie, które wszystko maluje

Wiesz...byłam pewna, że to szarość
Kryje się za słowem "miłość"
Dziś wspominam dawną siebie;
Jest to odległa część mojego serca
A Ty dajesz mi nadzieję,
Że jutro będzie jeszcze piękniej

Dziękuję, że pozwoliłeś
Zakwitnąć kwiatom w moim sercu
Że nauczyłeś te motyle latać w moim wnętrzu
Naprawiłeś ich połamane skrzydła
I jeden Twój uśmiech...potrafi przegonić burzę

Słyszę Twój szept, Twój głos w mojej głowie
Jest najpiękniejszym, jaki tylko mogłam wyśnić
Jesteś wspanialszy, niż mogłabym sobie wymarzyć
I jeśli kiedykolwiek poczuję łzy na swoich policzkach
Wiem już, że wzejdzie po nich słońce, wraz ze świadomością...

Że po prostu jesteś.

I nie oddałabym żadnej ze strasznych chwil,
Jeśli to w zamian za nie mogłam Cię poznać
I nie cofnęłabym się o choćby jeden krok,
Jeżeli miałabym Cię ominąć, moje Szczęście...


Vuohi

1 komentarz: