Nie potrafię zapłakać już wcale
Mimo żaru toczącego się spod wyschniętych powiek
Nie potrafię ugasić go łzami
Rzęsami zawadzam o me kwiaty uschnięte
Dławiąc się pustką toczę w ciemność dzień kolejny
Ranię kolana i łokcie na szkiełkach stłuczonych witraży
Czerwień rozlana na tle marmuru maluje ciemne obrazy
Z odrazą dotykam swej skóry
I nie potrafię zapłakać już więcej
Załatać chcę dziury i spoić jedno z drugim
Łodygi złamane skleić pajęczyną
Gdyby choć jeszcze raz jeden...
Spojrzał na mnie tak, jak kiedyś
Wyleczyłby mnie wodą napełniając każdą z mych tęsknot
Utopiwszy wszelkie lęki moje
Zechciałby stać się jedynym źródłem
Tkwiący w oku lodu odłamek
Byłby powodem dla wilgotnego śniegu na mych ustach
Nie potrafię zapłakać już wcale
Choćbym to miała za największe marzenie
Dopóki nie ma go na tyle daleko
By mógł naderwać nici którymi zszyłam serce
Nie mogę płakać już więcej
Nie mogę płakać i nie chcę
Lecz czym jest smak czegokolwiek
Bez soli roztartej na dolnej wardze
Czym życie moje jest bez woni tego ciała...
Och, zgubiłam cię na zawsze;
Uschnęłam tutaj sama
Vuohi
Mimo żaru toczącego się spod wyschniętych powiek
Nie potrafię ugasić go łzami
Rzęsami zawadzam o me kwiaty uschnięte
Dławiąc się pustką toczę w ciemność dzień kolejny
Ranię kolana i łokcie na szkiełkach stłuczonych witraży
Czerwień rozlana na tle marmuru maluje ciemne obrazy
Z odrazą dotykam swej skóry
I nie potrafię zapłakać już więcej
Załatać chcę dziury i spoić jedno z drugim
Łodygi złamane skleić pajęczyną
Gdyby choć jeszcze raz jeden...
Spojrzał na mnie tak, jak kiedyś
Wyleczyłby mnie wodą napełniając każdą z mych tęsknot
Utopiwszy wszelkie lęki moje
Zechciałby stać się jedynym źródłem
Tkwiący w oku lodu odłamek
Byłby powodem dla wilgotnego śniegu na mych ustach
Nie potrafię zapłakać już wcale
Choćbym to miała za największe marzenie
Dopóki nie ma go na tyle daleko
By mógł naderwać nici którymi zszyłam serce
Nie mogę płakać już więcej
Nie mogę płakać i nie chcę
Lecz czym jest smak czegokolwiek
Bez soli roztartej na dolnej wardze
Czym życie moje jest bez woni tego ciała...
Och, zgubiłam cię na zawsze;
Uschnęłam tutaj sama
Vuohi
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz