niedziela, 19 kwietnia 2015

'Annabel Lee' - Edgar Allan Poe

Tak wiele, wiele lat temu
W królestwie Morskich Sił
Żyła panienka o złotym imieniu;
Możesz ją znać jako Annabel Lee

I żadna inna myśl, nie lśniła tak w całym jej istnieniu,
Jak ta, by mnie kochać, i miłością ode mnie żyć.

Była dzieciną taką, jak ja,
W tym Królestwie Morskich Sił,
Lecz kochaliśmy miłością ponad wszelkie miłości,
Ja, wraz z moją Annabel Lee,
Której by niebieski anioł pozazdrościł,
I z chęcią odebrałby mi

Oto zrodziła się przyczyna mych boleści,
W tym Królestwie Morskich Sił,
Noc lodowata, co obłoki wiatrem pcha,
Porwała mą Annabel Lee
I podmuch nadszedł straszliwy;
Wytargał ją z ramion mych,
By do spienionej ją cisnąć mogiły,
W tym Królestwie Morskich Sił...

Anieli nawet w połowie poznać nie mogli miłości
Takiej, jak moja i Annabel Lee
Oto przyczyna była ich zazdrości,
Jak wie całe Królestwo Morskich Sił,
Przez nią wiatr rzucił się z nieba okrutny;
Zmroził i zabił mą Annabel Lee...

Lecz nasza miłość lśniła ponad jasności
Tych, o wiele starszych, niż my,
I o wiele mądrzejszych, niż my,
Tak, że ani anieli na gwiazd wysokości,
Ani demony z mnóstwem czarnych sił,
Nie mogły rozerwać serc naszych bliskości
I duszy pięknej Annabel Lee...

Odtąd księżyc nie rodzi blasku, póki nie przyniesie mi sił,
By nadal śnić o pięknej Annabel Lee
I nawet nie dostrzegam światła wszystkich gwiazd,
Przy wspomnieniu oczu Annabel Lee
Tak, co nocy to samo marzenie senne mam,
O mej ukochanej, najpiękniejszej pośród dam,
Która śpi, przez wieki śpi
Tam, w Królestwie Morskich Sił...



- Przełożyła Magdalena Kozioł, 11 marca 2015


Vuohi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz