Moje życie jest widokiem na padlinę
nie mogąca skonać sarna śni mi się co noc
wolność krzycząca spomiędzy leśnych drzew
i wiatr ich gałęzie łamiący nie znaczą już nic
Uratuj mnie lub zastrzel
zastrzel mnie lub uratuj
Ponoć to z przewrażliwienia
wykrwawiają mi się oczy
ponoć to z wyolbrzymienia
dobiega dźwięk łamanych kości
Moja miłość umiera
pośród wypalonej trawy
w pułapce niezrozumienia
nie posiadając nic prócz echa
własnego krzyku
Moje życie jest widokiem na padlinę
choć serce jeszcze słabo szepcze
Uratuj mnie i zastrzel
zastrzel mnie i uratuj
Vuohi, 29.06.16
nie mogąca skonać sarna śni mi się co noc
wolność krzycząca spomiędzy leśnych drzew
i wiatr ich gałęzie łamiący nie znaczą już nic
Uratuj mnie lub zastrzel
zastrzel mnie lub uratuj
Ponoć to z przewrażliwienia
wykrwawiają mi się oczy
ponoć to z wyolbrzymienia
dobiega dźwięk łamanych kości
Moja miłość umiera
pośród wypalonej trawy
w pułapce niezrozumienia
nie posiadając nic prócz echa
własnego krzyku
Moje życie jest widokiem na padlinę
choć serce jeszcze słabo szepcze
Uratuj mnie i zastrzel
zastrzel mnie i uratuj
Vuohi, 29.06.16