Usłyszałam pieśń
nuconą przez cienie wspomnień
- stęsknioną i cierpką,
niewyraźną i cichą
Pośród tłumu rozbrzmiały
widma letniej kołysanki
- pełne nadziei, lecz słone
niechcące zamilknąć
Śledzą mnie, dokądkolwiek idę
niewypowiedziane boleści
wiszą nade mną
gęstymi chmurami żalu
przysłaniając mi niebo
I...ach, chciałabym móc
uszy swe zatkać
i oczy zamknąć,
a pięści rozluźnić
Nie musieć się bronić
już nigdy więcej
przed ścigającym mnie ciągle...
Szaleństwem.
Vuohi, 21.03.17
nuconą przez cienie wspomnień
- stęsknioną i cierpką,
niewyraźną i cichą
Pośród tłumu rozbrzmiały
widma letniej kołysanki
- pełne nadziei, lecz słone
niechcące zamilknąć
Śledzą mnie, dokądkolwiek idę
niewypowiedziane boleści
wiszą nade mną
gęstymi chmurami żalu
przysłaniając mi niebo
I...ach, chciałabym móc
uszy swe zatkać
i oczy zamknąć,
a pięści rozluźnić
Nie musieć się bronić
już nigdy więcej
przed ścigającym mnie ciągle...
Szaleństwem.
Vuohi, 21.03.17
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz