poniedziałek, 10 grudnia 2018

Przeobrażenie

stałam się
na nowo
- a przynajmniej
tak mi się wydawało -

wydarłam się
z tamtej siebie
z tamtych ramion
na całe gardło

piszesz teraz lepiej
- mówi -
mniej w tych wierszach słów

i we mnie również -
więcej pustki



Vuohi, 10.12.18

Znieczulenie

Proszę o znieczulenie:
proces leczenia trwa długo

a ja śmiało chcę móc spojrzeć
w jego oczy
nie czując już bólu
ani pustki

wiedząc, że to nie na mnie
spogląda ze zdjęcia



Vuohi, 01/03.12.18

Tańcząc nad Wisłą

łatwo się spełnia marzenia
o karmieniu ptaków czy puszczaniu baniek
gdy drobne rzeczy cieszą najbardziej

łatwo jest obietnice
puszczać z prądem rzeki
i zapętlać jak piosenki

trudniej jest niestety
nie umiejąc tańczyć
pod cudzy takt układać kroki


Vuohi, 03/07.12.18

Bezsilność

staram się pomóc - na daremne:
powraca uderzając we mnie
każda boleść z lat dziecięcych
kiery patrzę na jej ręce

kiedy patrzę na jej oczy
przeklinam się, że nie mam mocy
wydzierania smutku ze źrenic
i że sama nie mogę nic zmienić



Vuohi, 07.12.18

czwartek, 8 listopada 2018

Maski

tak staraliśmy się o siebie
a tak krótko trwaliśmy

niemal czuję się skrzywdzona
przez rozkapryszony los
choć już przeminęło wszystko
rozgrzebuję po nas proch

może to przez zakrzywiony obraz mnie
jaki widziałeś
może to przez te piękne twarze
które przybierałeś...


Vuohi, 07.11.18

Modern sensibility

Jesteś taki wrażliwy
płaczesz na romantycznym filmie
muzyki smutnej słuchać nie możesz
a możesz
z podniesioną głową przejść obojętnie
obok żebrzącego o chleb
zza zadartego nosa nie dostrzec
najbliższych ci osób łez



Vuohi, 07.11.18

Wspomnienie

Widzę Cię -
dziura w moim sercu
choć nieduża
wyłapuje trzepot rzęs
najdrobniejsze drżenie ust

Czuję Cię - 
dziura w mej pamięci
coraz większa
pożera obraz Twój

Te szczegóły
to tylko resztki
ochłapy z naszych uczt


Vuohi, 07.11.18

poniedziałek, 29 października 2018

Zaręczyny

Pewnego razu w kinie
trzymaliśmy się za ręce

zaręczałeś mnie potem
że razem
doczekamy się happy end-u



Vuohi, 29.10.18

Założenia

zakładam 

nogę na nogę
włosy za ucho
maskę na twarz

i że dla ciebie znaczę
coś



Vuohi, 17.09/09.10.18

#doubletap

w drogich butach na łóżku
z najnowszą paletką cieni
- nie emocji -
i sztucznym grymasem na twarzy
podbijam serca


Vuohi, 26.10.18 

poniedziałek, 15 października 2018

Niepełnosprawność

Zawsze jest jakieś "nie"
zawsze jest problem z...
tak ciężko wydostać się na świat
z tej skorupy ograniczeń
przez wąziutki kołnierz skojarzeń,
stereotypów



Vuohi, 15.10.18

Nieograniczony

Nie mówię tak jak Wy - prawie zawsze brak mi słów
nie chodzę tak jak Wy - mózg nie kontroluje nóg
nie siedzę wyprostowany - nie można we mnie mieć oparcia
nie poruszam się jak Wy
choć porusza mnie świat Wasz
nie czuję jak Wy
bo tylko moje serce -
niczym nie ograniczone


Vuohi, 15.10.18

Instant Food

Jestem jeszcze w proszku
ale już gotowa
na pożarcie przez Twoje oczy -
zalej mnie wrzącym dotykiem
a uwolnię słony smak
zadowalając Cię na chwilę
bo wiem że sięgasz po mnie
tylko gdy szkoda Ci czasu

Vuohi, 05.10.18

niedziela, 30 września 2018

Szpital dla wspomnień

Chorowite myśli
zalegają w szarych łóżkach
domagają się lekarstwa
ciągle chcą być doglądane
co dzień każda musi zjeść
choćby odrobinę czasu
wchłonąć cierpką dawkę łez
toczonych przez kroplówki
Co im powiem kiedy
skończą się mi opatrunki...?


Vuohi, 30.09.18

sobota, 25 sierpnia 2018

Wahania

Przy trzydziestu stopniach Celsjusza
nadal miewam dreszcze -
Twych dodatkowych sześć i sześć
brakuje mi jeszcze


Vuohi, 24.08.18

Cisza

Grzęznąc w tej ciszy
co dystans uwypukla 
między nami
słyszę jak niemal
zrasta mi się skóra


Vuohi, 24.08.18

Kontrast

Twój czarno-biały
i mój kolorowy świat -
rozdźwięk między nimi
odwraca barwy w moich oczach -
widzę w negatywie



Vuohi, 24.08.18

Ruiny

Zostawiłeś mnie, ale nie w spokoju, niestety. Prawda jest taka, że nie posiadam żadnego dnia na własność, ani nie mam chwili bez Ciebie. Gdy spoglądam w lustro, to nie swymi oczami patrzę, lecz widzę poprzez Twe źrenice i zastanawiam się, co chciałbyś jeszcze poprawić. Gdy spaceruję i na chwilę zdarzy mi się poczuć błogość, dzięki przyjemnym podmuchom wiatru, lada moment przenoszę się w czasie i ten sam wiatr czuję spacerując z Tobą we wspomnieniach. Nawet gdy jestem pewna, że kocham, i że nie mogę bez Niego żyć, wciąż tylko dźwięczą mi w głowie słowa, którymi to Ciebie zapewniałam o miłości. Nie mogę uwierzyć w niczyje obietnice, bez podważenia Twoich, po raz kolejny. I kiedy czuję dotyk, to nie odczuwam w pełni, lecz rozklejam się na pół, z jednej strony pragnąc, z drugiej - czując wstyd. To nie On chwyta moją dłoń, lecz to Ty dotykasz mych palców, całując Jego ustami. Nie On, lecz Ty jesteś blisko, i zasłaniasz mi widok na moje Życie. A więc wiodę podwójne istnienie - w jednym z nich, czas płynie szybko, a ja mam tyle sił i chęci, i tak pędzę, że zapominam, który dziś dzień. W drugim życiu zaś, wszystko stoi w miejscu, a ja leżę zwinięta w kłębek, wciąż wracając do przeszłości. Żywię nadzieję, która nigdy nie gaśnie, choć nie ma prawa istnieć. I gniję, a zapach tej zgnilizny wsiąka dyskretnie w pierwsze z moich istnień i powoli je zatruwa... Gdy chcę coś powiedzieć, najpierw usłyszeć muszę Twoją odpowiedź w mej głowie. Wypuszczam słowa na zewnątrz dopiero kiedy uznasz, że mają sens. Wypraszam Cię stąd, ale jesteś głuchy wobec moich próśb. Kogo innego posłuchasz? Czy istniejesz gdzieś jeszcze taki sam, jakim Cię w sobie zachowałam? Choć miałam nie patrzeć, wciąż obserwuję, jak snuje się Twoje życie. Tak bardzo różne od dwóch moich istnień. Tak odmienione, odkąd rozdzieliłeś mnie na pół. Życzyłam Ci szczęścia, choć nie potrafię znieść tego, że je odnajdujesz. Widzę tylko, jak piszesz kolejną historię, a ja nie mogę odpędzić się od myśli, że to moja historia z przeszłości. Że to nasza historia i na inną nie ma miejsca. Nie umiem przestać się porównywać, nie mogę żyć nie czując Twej obecności, która napiera na mnie tym bardziej, im bliższy jest mi ktoś inny. I najgorsza jest świadomość, że to tylko mój problem. Że ja tkwię we własnym, nierealnym świecie, pełnym wyolbrzymień i rozterek, których nikt nie chciałby pojąć. A Ty idziesz dalej, tak jak się powinno; pozostawiając daleko w tyle nasze ruiny przeszłości.
Vuohi, 24.08.18

czwartek, 23 sierpnia 2018

Tatuaże

Zadając sobie ból
tworzysz sztukę
a to mi mówiłeś przecież
że powinnam się z tego leczyć



Vuohi, 23.08.18

poniedziałek, 30 lipca 2018

Kiedy

Kiedy w końcu będę mogła powiedzieć
że nie żywię do Ciebie urazy
ani miłości
jedynie wyobraźnię karmię wspomnieniami
Kiedy uznam, że to nie Ciebie darzę szacunkiem
lecz Twoją nieobecność
Kiedy nie będę widzieć Twoich śladów
na swej skórze
Kiedy zniknie Twoja twarz
z mego namacalnego świata
i zostanie tylko myśl o Tobie
w czasie przeszłym
Wtedy może wyrwę się z (o)błędu
choćby na chwileczkę


Vuohi, 27.07.18

Późno

Jest już późno -
minęły dwa lata
czuję jak starzeje się mi serce
- tylko Ty nie siwiejesz
w mej pamięci
jeszcze


Vuohi, 11/12.07.18

Przemoc

Przebiśnieg rozpruwa biel
rozniecając wiosnę
zupełnie jakby
leżąca nań bez ruchu zima
nie miała nic do powiedzenia



Vuohi, 21.06.18

piątek, 15 czerwca 2018

Spacer

Odwiedzam miejsca
w których bliskość Twoich ust
przynosiła drżenie
Nad tą cichą, wąską rzeką
spaceruję po mostku
palcem
Dłoń zawieszam tam gdzie wzrok
zawiesiłeś kiedyś Ty
I spalam się od tego miejsca
wtapiając w barwy jesieni
której przecież
nie doczekaliśmy...


Vuohi. 14.06.18

Ogrodnik

Gdy znudziły mu się kwiaty
zaczął siać spustoszenie
i głęboko w sercu ziemi
zapuścił swe korzenie


Vuohi, 11.06.18

Romantyk

Romantyk bez serca -
jak to możliwe?
ciepłe spojrzenie
źrenice zimne

Zamiast burzy uczuć -
chłodne kalkulacje
wyliczył ile dokładnie
znaczy kochać na zawsze


Vuohi, 08.06.18

Gwiazda

Uśmiech za uśmiech
to już przeżytek
like for like
teraz się liczy

W końcu zabłysnę
- zobaczą mnie wszyscy
na niebie Internetu -
świecąc swoim tyłkiem


Vuohi, 29.05.18

Okazja

Tylko dziś
w cenie wypełniania
ust plotkami
wybielanie sumienia
- gratis


Vuohi, 28.05.18

Ciało

Fale żłobią skałę
kalecząc pozornie niewzruszony 
zimny, nagi głaz

Językami drążą
w oczodołach pustkę
coraz większą

Vuohi, 15.06.18

czwartek, 17 maja 2018

Falochron

Być może jeszcze stoję tylko dlatego, że nie wiem, w którą stronę się przewrócić.
Możesz wierzyć mi lub nie, ale jest to jeszcze bardziej męczące.
Gdybym choć mogła mieć wymówkę...gdybym przechyliła się na jedną stronę i postawiono by w końcu diagnozę...wiedziałabym, co powiedzieć, gdyby ktoś zapytał, jak się czuję. Wiedziałabym, że wystarczy stosować się do zaleceń lekarza, aby się z tego wygrzebać.
Lub gdybym na drugą stronę upadła - zdołałabym w sobie znów zebrać siłę i wstać, i ruszyć do przodu...wiedziałabym, co powiedzieć, gdyby ktoś zapytał, co czuję.
Lecz nie zanosi się na żadną zmianę - ani na ruch, ani na upadek. Stoję wbita głęboko w piach, a po obu moich stronach - bezkresne morze. Uderza raz jedna, raz druga fala, ale ja się nie kiwam, tylko drżę. Nie łamię się, nie przewracam, więc wszyscy mówią, że wyglądam dobrze, że się trzymam.
Bo przecież się nie uginam.
Ach, gdybyś spojrzał na mnie przez lupę, zbliżył do mnie swoje szklane oko, dostrzegłbyś, ile pęknięć, ile drzazg sterczy ze mnie...a w środku gdzieś nawet zalęgła się zgnilizna. Ale łatwiej jest przecież wierzyć w moją siłę. Można się po mnie wspinać, przebiegać przez mój grzbiet.
Gdybym choć mogła mieć wymówkę...gdyby coś wyraźnie ukazało moje uszkodzenia, wyłamało mnie z rzędu istnień, wyciągnęło, naprawiło...
Czekam, i sama nie wiem, czy wolę zimę, czy lato. Upał czy mróz. Czy lepiej, by ulewy ciosy wciskały mnie w ziemię coraz mocniej i mocniej, czy może dobrze byłoby się wynurzyć na stałe, dać się osuszyć słońcu, wspiąć się na ląd i odetchnąć z ulgą, a potem powspominać odległe czasy młodości, kiedy to wygodniej było tkwić na dnie.
A może prawda jest taka, że nadal nie chcę wyzdrowieć. Przecież przyjemniej się słucha pieśni o tęsknocie, dłużej się ogląda obrazy o wielu znaczeniach, częściej się porusza problemy, niż znajduje rozwiązania. I może nie powinnam się z tym odsłaniać.
Może morze jest mym przeznaczeniem.
Sama nie wiem, kiedy rozstałam się z brzegiem, ale nie widzę już drogi powrotnej. Stoję w miejscu, choć ta sama woda nigdy po raz drugi przeze mnie nie przepływa. Fala za falą - każda jest inna.
Jedna kąsa mnie w bok, odnajdując moje zamiłowanie do bólu. Druga ociera się łagodnie o serce. Trzecia uderza z impetem, czwarta - zapiera dech w piersiach. Piąta powoli nadciąga, wzbiera się po krawędzie mych ust, aż w końcu wypluwam z siebie wszystko, pozornie czując się oczyszczona.
I szósta, poczucie winy, jak kotwica ciągnie mnie w dół i znów żałuję...że powiedziałam cokolwiek więcej, zamiast przytaknąć - "tak, dobrze się trzymam"...
Gdybym choć mogła mieć wymówkę...przyklejoną łatkę z nazwą zaburzenia. Przydzieloną dawkę na poprawę humoru, na stłumienie emocji i na dobry sen. Jednak jedyne, co łykam, to zdławiony do siebie wstręt - moje wszystkie historie w pigułce.
Wszystkie drgania palców, rumieńce na policzkach, dyskretne spojrzenia. Wszystkie łzy szczęścia, uściski, pocałunki, przytulenia. Każdy dotyk osolony kroplami cierpienia. Każdą decyzję pochopnie podjętą, cały żal, jaki w sobie mam, wszystko, co od tylu lat przeciskam z kąta w kąt swego umysłu, zakopuję, uciszam, nie chcę wydusić...
Wszystko to łykam przed snem, co sprawia, że jest głęboki i straszny.
Z jednej strony fala wyolbrzymień, z drugiej - fala szczerości. Zderzają się ponownie, a ja coraz bardziej kruszę się od ich ciosów. Nie mogę powiedzieć nic więcej, choć piszę o tym częściej, niż powinnam.
Lecz przecież najważniejsze, że jeszcze się trzymam.


17.05.18
Vuohi

wtorek, 15 maja 2018

Martwa natura

Odkąd z ziemi mnie wyrwałeś
czerwień moich płatków
powoli gasła

Tak bardzo chciałeś by pasowała
do zimnych Twoich wnętrz
moja natura

że w końcu zmarła
w Twoich palcach

Vuohi, 15.05.18

Gra w spojrzenia

Kiedyś cierpiałam nie mogąc sprawić
byś zobaczył, jak na Ciebie patrzę
- wszyscy widzieli - tylko nie Ty

Cierpienie zastygało
jak lawa gorąca
pożerając czas

Dziś kamiennym wzrokiem spoglądam
jak uciekasz spojrzeniem przede mną
chcąc bym patrzyła na Ciebie
tak samo jak kiedyś - przez łzy

Vuohi, 04.05.18

sobota, 21 kwietnia 2018

Historia pisana po cichu

Nasze dłonie nie stykają się już
jedynie przecinają się ślady naszych stóp
i ponoć
nie rozmawiamy już ze sobą
mijamy się -
nie zatrzymujemy obok

Nie widujemy się już
jedynie zdjęciom patrzymy w oczy
nie zamieniamy ze sobą słów
choć krzyczą do siebie nasze strofy

I czasem mój tramwaj
przejedzie koło Twego domu
I czasem Twoje nogi
zawiodą Cię na most

Nie ma tu o czym
opowiadać nikomu
A jednak w gardle tkwi
zduszony śpiew


Vuohi, 19.04.18

sobota, 14 kwietnia 2018

Kłamstwo

wycelowałeś we mnie
bukiet czułych słów -

- kula żalu
trafiła w brzuch



Vuohi, 12.04.18

Wiosna

Biały kwiat wetknąłeś mi we włosy
jednej z pierwszej cieplejszych nocy
i choć usechł, każdej wiosny przynosi
zapach Twych dłoni kojący...

I topnieją znów brzegi mych powiek

Vuohi, 12.04.18

Sny

gdyby nie sny
może zapomniałabym
jak wygląda Twoja twarz

może nie wiedziałabym
jak pachniesz
może nie słyszałabym
raz po raz tych samych słów

może nawet budziłabym się
wypoczęta


Vuohi, 14.04.18

Porządki

miałam umyć okna
zetrzeć z książek kurz
przewietrzyć mieszkanie
ugotować obiad

miałam nie siedzieć w miejscu
i nie myśleć
miałam się ubrać
i wyjść na słońce

nie rozpamiętywać
nie wpuszczać do domu
obcych wspomnień

minęło południe
a ja z kąta w kąt
włóczę się po sobie

bo miałam Ciebie
kiedyś



Vuohi, 14.04.18

piątek, 6 kwietnia 2018

Żywioły

Unikam cię jak ognia
choć potrzebny jak woda jesteś
spojrzeniem mnie uziemiasz
i znów jestem wiotka -
jak kwiat na wietrze


Vuohi, 05.04.18

czwartek, 5 kwietnia 2018

Poezja

Podzieliłam zdanie na kawałki
słowo - enter - słowo - enter
powstał wiersz
czekam na lajki





Vuohi, 05.04.18

wtorek, 3 kwietnia 2018

Kilometry

Kilometry wspomnień rozpościerają się dumnie; miasto wypełniają niespełnieniem.
Gdzie tęsknota wsiąkła w ziemię, tam - gorycz dziś wyrasta.
Czasem się zastanawiam...

A jeśli pójdę okrężną drogą, pomiędzy dziurawe budynki swe serce wtoczę, nogi na plac zabaw, aż pod ławkę mnie zaniosą...
Czy zobaczę Ciebie znów?

Stadami lecąc, wracają słowa z głębin pamięci - łopoczą obrazy na niebie, a ja znów błądzę - nie szukając Ciebie.
Wiosna - biorę wdech głęboki i ponownie robię skok w marcowe Twoje oczy, gdy mija drugi rok...

Kilometry wspomnień rozpościerają się dumnie; lekki przymrozek trzyma mnie w bezruchu.
Gdzie tęsknota wsiąkła w ziemię, tam - gorycz dziś wyrasta.

Tak cienki jest mur między moją a Twoją stroną miasta...

Vuohi, 28.03.18

Mój prawdziwy

Chciałabym powrócić w ramiona Twe
na chwilę do Twoich ścian przytulić się
tęskno mi
do cienia w ogrodzie Twym
który me dzieciństwo skrył

Kwiatów woń i słońca moc
kwaśny zapach jabłoni
- serce mi przepełnia ich głos
gdy chcę sobie przypomnieć...

mój
prawdziwy
Dom

Vuohi, 17.03.18



piątek, 12 stycznia 2018

11I18

Tak bardzo bym chciała po raz kolejny
opowiedzieć Ci o wszystkim -
wbrew zasadom zedrzeć
tę stale pogrubiającą się warstwę
opatrunków
i raz jeszcze spojrzeć
prosto w oczy moim bliznom

Chciałabym Cię zabrać
do domu z mojego dzieciństwa
do twarzy które odeszły z mej rzeczywistości
i powracają tylko w snach

Chciałabym Ci pokazać
widoki jakie noszę w kieszeni serca
choć niektóre straszą swą ostrością
i uwydatnionymi szczegółami

Tak bardzo bym chciała
lecz coś mi nie pozwala -

niektórzy nazywają to szczęściem.

Vuohi, 11.01.18

Ptaszki

Ptaszku, który chodzisz po trawie
czego w niej szukasz -
pożywienia czy miłości?

Ptaszku, który wijesz gniazdo
w szczelinie pod mym dachem
czego szukasz -
schronienia czy miłości?

Ja bym Tobie wszystko chciała dać
tylko latać naucz mnie
Razem z Tobą w powietrze wzbiję się
tylko powiedz, że kochasz

kochasz mnie


Vuohi, 02.01.18