miłość
to chleb powszedni
jeszcze ciepły i miękki
poranek
o niewyspanych oczach
i opuchniętej twarzy
ucałowanej na dzień dobry
to Twoja czułość
i moja
to Twój szalik na szyi
i śniadanie do pracy
to moje miejsce do snu
w Twych ramionach
i każda słona łza
palcem zebrana delikatnie
z policzka
Vuohi, 20.02.19
to chleb powszedni
jeszcze ciepły i miękki
poranek
o niewyspanych oczach
i opuchniętej twarzy
ucałowanej na dzień dobry
to Twoja czułość
i moja
to Twój szalik na szyi
i śniadanie do pracy
to moje miejsce do snu
w Twych ramionach
i każda słona łza
palcem zebrana delikatnie
z policzka
Vuohi, 20.02.19
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz