czwartek, 9 stycznia 2014

Stara Myśl

Osnuta pajęczyną myśl którą niegdyś porzuciłam
lśni gdzieś w kącie mojego umysłu
stara się mnie poruszyć
lecz ja siedzę niewzruszona i patrzę
niemal nie mrugając oczami
chłonę obraz pragnienia by zaistnieć na nowo

Szepcze do mnie w języku którego nie znam
a może znałam nie będąc świadoma
wbija się w kąt mego oka przyciągając uwagę

Nie chcę jej

nie chcę jej widzieć ale wszystko we mnie

zwraca się ku niej
jak dziecko wracające w ramiona matki
która wybacza i kocha

Wiem że ja tą myśl stworzyłam
i ja ją znienawidziłam i porzuciłam
a teraz staram się ją stłumić
zatrzeć w pamięci cień jej istnienia
i nigdy do niej nie wracać

Bo ta myśl jest strachem
przesycona mrokiem pustoszącym moje ciało
jest ucieczką pachnącą jak ból
którego woń znam na pamięć

Nie pozwalam jej się zbliżać

nie pozwalam jej oddychać

i wcale jej nie karmię
choć wiem że przetrwa ze mną wszystko

jest na dobre i na złe

Przykrywam ją kurzem

popiołem codziennych zmartwień
Świadomie ranię ją mówiąc
Ty nie istniejesz
A ona świadomie rani mnie,
udowadniając mi
Że jest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz