Bardzo się boję...
Wiesz?
Czuję jak wzbiera się we mnie ocean; sztormy szaleją w umyśle, a uśpiony dotąd Pacyfik...drży niespokojnie w mej piersi.
Błękity myśli....niezmierzone i nieogarnięte...
Plątanina ciał wyimaginowanych, rozbitków pozaginanych na rogach statków snów...
Wszystkie nasze szepty i wrzaski, rany i blizny, szumią w tym samym rytmie, i łączy nas przepięknie ten ogromny dystans, o stokroć mniejszy od wszystkich odległości pomiędzy naszymi oczami, a oczami tych....którzy nigdy nie rozumieli...i nie zrozumieją...
T e g o.
Bardzo się boję...
Czujesz?
Zgrzytając zębami, pocierając dłonią dłoń...zauważam niewyraźny obraz;
Twoja twarz pojawia się już nie pierwszy raz w moich myślach.
Nie znam Cię w ten najistotniejszy dla całego, chorego świata sposób, nie znam Cię w ten najnudniejszy, najbardziej wyczekiwany przez ogół, pieprzony, materialny sposób...
Ale naprawdę znam na pamięć...
Dotyk Twoich słów
Odcień odległego głosu
Zrozumienie wbudowane w Twój charakter
I cierpienie tak paskudnie nas zespajające...
Znam.
Na tyle dobrze, by Ci zaufać.
Na tyle nieśmiało...by się bać.
Bardzo się boję...
Rozumiesz?
Rozumiesz.
I to mnie cholernie przeraża.
I to mnie zgniata od środka.
Bramo Snów Nowych Jaskrawa, i Plamo Przyszłości Niewyraźna
Śmiertelnie się boję dotyku
Czuję, że sprawi, iż rozpadnę się na kawałki
Czuję, że wyrwie mi serce, by je pożreć, choć zarazem wiem, że nikt nie potraktuje go równie pięknie i odpowiednio...
Okropnie boję się oddechu
Czuję, że zdradzi wnet wszystkie sekrety i wręcz wykrzyczy to w s z y s t k o...
...czego nie umiem ubrać w słowa, a potem skryje się w Twej skórze i zjedna z jej zapachem...
A zapachu też się boję.
Czuję, że obezwładni mój umysł natychmiast
I nad snami zapanuje...
Lecz chyba po raz pierwszy nie przeszkadza mi to, jak się boję...dopóki wiem, że jesteś.
Dopóki wiem, że Jesteś.
Że Jesteś.
J e s t e ś.
'Jesteś' wnikające powoli w moje kości...
Chłonę oceanem swoim
Wszelkie niedopowiedzenia Twoje
I na brzeg wyrzucam szczere resztki
Po masztowcach wielkich, pięknych
Abyś poznać mógł historie lęków
I ból przyrównać do swych okrętów...
Co dopiero tonąc w otchłani...
Życia Cuda i Gorycze poznały
Bramo Snów Nowych Jaskrawa, i Plamo Przyszłości Niewyraźna
Żalami me smutki otwierasz...
Swój Ocean dla Ciebie wylewam.
Vuohi
<333
OdpowiedzUsuńOceanem myśli twoje, głębią dusza twoja,
Odchłanie nieprzebyte i raf koralowych raj...
Tak mi to ktoś mówił. Bez słów i trudno było zrozumieć. Dziękuję za słowa.
OdpowiedzUsuń