Uderzona falą wspomnień
upadam - raz za razem
Ciągle widzę Cię za oknem
i po drugiej stronie ulicy
przechadzasz się cieniem
nieobecnej już postaci
Nie potrafię wyrzucić
ani patrzeć na zdjęcia
każdy przedmiot z Tobą związany
parzy skórę łez pasmami
I szkatułka, i pierścionek
nie ucieszą już mych oczu:
ich blask przepadł raz na zawsze
zniknął gdzieś w ruinie kłamstw
Uderzona falą wspomnień
upadam - raz za razem
Wiatr przynosi mi Twój zapach
rozpoznaję go wśród tłumu
choćby ziemia mnie przykryła
woń Twej skóry dotrze do mnie
Co dzień rany swe otwieram
ostrym wspomnieniem chwili
w której wyśmiałeś wszystkie
uśpione moje blizny
Nie potrafię zostać sama
nie potrafię złożyć zdania
nie potrafię lepiej pisać...
nieustannie łzy połykam
Nadal słyszę jak się śmiejesz
przywołując Twoje usta
lecz dla Ciebie mnie już nie ma
a szkatułka - jak Twe serce -
leży pusta
Vuohi, 18.09.16
upadam - raz za razem
Ciągle widzę Cię za oknem
i po drugiej stronie ulicy
przechadzasz się cieniem
nieobecnej już postaci
Nie potrafię wyrzucić
ani patrzeć na zdjęcia
każdy przedmiot z Tobą związany
parzy skórę łez pasmami
I szkatułka, i pierścionek
nie ucieszą już mych oczu:
ich blask przepadł raz na zawsze
zniknął gdzieś w ruinie kłamstw
Uderzona falą wspomnień
upadam - raz za razem
Wiatr przynosi mi Twój zapach
rozpoznaję go wśród tłumu
choćby ziemia mnie przykryła
woń Twej skóry dotrze do mnie
Co dzień rany swe otwieram
ostrym wspomnieniem chwili
w której wyśmiałeś wszystkie
uśpione moje blizny
Nie potrafię zostać sama
nie potrafię złożyć zdania
nie potrafię lepiej pisać...
nieustannie łzy połykam
Nadal słyszę jak się śmiejesz
przywołując Twoje usta
lecz dla Ciebie mnie już nie ma
a szkatułka - jak Twe serce -
leży pusta
Vuohi, 18.09.16
Czas... czasu trzeba aby sie rany zabliźniły
OdpowiedzUsuń