niedziela, 18 września 2016

Szkatułka

Uderzona falą wspomnień
upadam - raz za razem

Ciągle widzę Cię za oknem
i po drugiej stronie ulicy
przechadzasz się cieniem
nieobecnej już postaci

Nie potrafię wyrzucić
ani patrzeć na zdjęcia
każdy przedmiot z Tobą związany
parzy skórę łez pasmami

I szkatułka, i pierścionek
nie ucieszą już mych oczu:
ich blask przepadł raz na zawsze
zniknął gdzieś w ruinie kłamstw

Uderzona falą wspomnień
upadam - raz za razem

Wiatr przynosi mi Twój zapach
rozpoznaję go wśród tłumu
choćby ziemia mnie przykryła
woń Twej skóry dotrze do mnie

Co dzień rany swe otwieram
ostrym wspomnieniem chwili
w której wyśmiałeś wszystkie
uśpione moje blizny

Nie potrafię zostać sama
nie potrafię złożyć zdania
nie potrafię lepiej pisać...
nieustannie łzy połykam

Nadal słyszę jak się śmiejesz
przywołując  Twoje usta
lecz dla Ciebie mnie już nie ma
a szkatułka - jak Twe serce -

leży pusta



Vuohi, 18.09.16

1 komentarz: