piątek, 24 maja 2019

Skażenie

Stopniowy zanik mięśni
i coraz większa kruchość kości -
krew krąży znacznie wolniej
a włosy prawie wszystkie
już wypadły

najpierw straciłam czucie w palcach
które najdłużej pamiętały
miękkość twojej skóry

nogi odmówiły posłuszeństwa
gdy kazałam im zanieść mnie
pod twój dom

powiekom odechciało się podnosić
odkąd oczy zrozumiały
że już więcej cię nie ujrzą

i tak powoli usycha i odpada
kawałek po kawałku
moje ciało -

tak bardzo chciałam
by umarło we mnie wszystko
co kiedykolwiek cię kochało

Vuohi, 21.05.19

poniedziałek, 20 maja 2019

Oddanie

Uginam się pod tobą pokornie

jak kwiat pod napierającą wodą

kielich napełniany deszczem

z impetem

 

Uginam się pod tobą

bo bez twego dotyku

nie mam formy

jak miękka glina której dopiero

dłonie człowieka nadają kształt

 

Jak sucha gałąź z trzaskiem

pozwalam się rozerwać

przez płomienie Twojej woli

palącej jak wstyd

 

Nie mam wyjścia

pokornie płatki rozchylam

i pozwalam się zdobywać

zawsze brałeś wszystko

jak swoje

 

I wygięta do granic możliwości

nadużyta i zbyt słaba

czekam na dłonie

które pomogą się podnieść

(nie Twoje)

 



Vuohi, 20.05.19

piątek, 10 maja 2019

Śpij spokojnie...

Chciałoby się znaleźć winnych
pociągających za sznurki
- lub chociaż za ten jeden sznur -
by wyrównać rachunki
z niesprawiedliwym losem

Chciałoby się znaleźć powód
jakiś znak lub podpowiedź
byleby tylko nadać sens zdarzeniom
do których nie powinno nigdy dojść
które nie mają prawa mieć sensu

Chciałoby się cofnąć czas
i zapobiec
przyjrzeć się młodziutkiej twarzy
by dojrzeć
ciemną przepowiednię przyszłości
i do niej nie dopuścić

Lecz nigdy nie znajdzie się wyjaśnień
które by były zadowalające
nigdy nie znajdzie się winnego
choćby się winiło cały świat

Za przerwany cykl
przeżywania kolejnych wiosen

Za przedwcześnie
zerwany kwiat


Vuohi, 10.05.19

poniedziałek, 6 maja 2019

Tajemnice bolesne

Co wiosnę, gdy mijam kwitnącą śliwę,
słyszę, jak szepcze drobne jak pestki
słowa mające przypomnieć
słodycz Twoich ust:

Czy pamiętasz, czy pamiętasz
drzewa sypiące wam ryżem,
z białych płatków dywan pachnący,
narastającą ptasią pieśń
o waszym szczęściu?

Czy pamiętasz, czy pamiętasz
kwiat we włosy wetknięty,
stłuczony talerz i wypieki na twarzy,
głos szeleszczącym się echem niosący,
dłoń między słowa wsuniętą...?

Nie chcę pamiętać - -
zwieszam więc głowę udając,
że się nie wydarzyło,
i że żadne drzewo nie może
znać moich tajemnic.


Vuohi, 06.05.19