Uginam się pod
tobą pokornie
jak kwiat pod
napierającą wodą
kielich napełniany
deszczem
z impetem
Uginam się pod
tobą
bo bez twego
dotyku
nie mam formy
jak miękka glina
której dopiero
dłonie człowieka
nadają kształt
Jak sucha gałąź z
trzaskiem
pozwalam się
rozerwać
przez płomienie
Twojej woli
palącej jak wstyd
Nie mam wyjścia
pokornie płatki
rozchylam
i pozwalam się zdobywać
zawsze brałeś
wszystko
jak swoje
I wygięta do
granic możliwości
nadużyta i zbyt
słaba
czekam na dłonie
które pomogą się
podnieść
(nie Twoje)
Vuohi, 20.05.19
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz