Odpinam jeden po drugim
cienkie kabelki wiodące z serca do głowy
i z głowy do ust
na wszelki wypadek przekłuwam je
drucikiem metalowym
by każdy dotyk groził zwarciem
Nie ma już kontaktu
z tamtą wersją mnie
- niedoskonałą -
której wadliwa instalacja
przewodziła zbyt dużo uczuć
zmuszając do wysyłania
sprzecznych sygnałów
w stronę obcych -
chłodnych urządzeń
Vuohi, 07.06.19
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz