czwartek, 24 czerwca 2021

Rozkład

Moje osiedle cuchnie zgnilizną w upalne dni
od zeszłego roku na chodniku leżą moje słowa
trzewia wyprute w rozpaczy rozkładają się powoli
z uporem chcąc zachować pozory życia

Beznamiętnie mijam spleśniały owoc mojej szczerości
niepotrzebnie zainfekowanej przez emocje
pulsujące wrzącą krwią w każdej kończynie

Tamta rozmowa przez telefon
sprawiła że odcięłam sobie rękę wyciągnęłam oko
z oczodołu rozgniotłam je jak ślimaka bez skorupy
wtarłam w chodnik z rezygnacją

Porzuciłam ten kawałek siebie w najbliższej okolicy
na wypadek gdyby zechciał wrócić
doczołgać się do mnie i z powrotem przywrzeć
do tego zepsutego złą miłością ciała i ducha

w upalne dni moje osiedle cuchnie zgnilizną
a ja się zaciągam
wspominam
rozgrzebuję rany

Vuohi, 11.06.21

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz