środa, 19 stycznia 2022

Liść

 Pożółkły liść w mojej piersi przestał drżeć

zaplątana w skostniałe żebra

umilkła zielona pieśń


Może marzec ją jeszcze obudzi

zawrze na nowo zastygła krew

którą grudzień surowy ostudził


Twoje oczy wczorajszy miał poranek

zamglone widmo wpuściło w serce ziąb

szron oblekł szklany przystanek


Czy to drzewo wykorzenione czy ścięte

złożyło gałęzie w beznadziejny pacierz

splątując ponownie nasze drogi kręte


Czy to wróble czy wrony

sny porwały spod głowy

i zaniosły me prośby do nieba


Pożółkły liść w mojej piersi skurczony

na twój widok ponownie skruszony

nie odezwał się wcale - jak trzeba


Vuohi, 11.01.22

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz