niedziela, 6 lutego 2022

Drapieżnik

 Palcami wodzisz po skórze
stawiając mi włosy na baczność
rozcinasz siną śliwkę wieczoru
i zatapiasz zęby w słodkiej ufności

połyskuje w ciemności mój strach
jak rosa co owoc pokrywa
pestka pompuje krew
tłucze się w środku
rozpycha w rozpacz
i jestem twoja na moje nieszczęście

pęcznieje ciało i mięśnie jak miąższ
wpasowują się w kształt twoich warg
i ach jak bardzo chciałabym uciec
a zarazem zostać choć na chwilę dłużej
niż to jedno ugryzienie ostatni kęs

lecz ty masz mnie na raz na raz naraz

Vuohi, 23.08.21

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz