Najbardziej boję się bólu
więc uciekam w krągłości tabletek
w puszystą pościeli biel
zanim rozpęta się świadomość
zaciskam powieki i nie chcę widzieć
choć światło wdziera się palącym promieniem
Najbardziej boję się poczuć
znowu za mocno za wiele zbyt nagle
więc wtulam się w każdą możliwą miękkość
ciała i przestrzeni
z umiłowaniem podziwiam owale
maleńkich pocieszeń wydawanych na receptę
Najbardziej boję się strachu
i tego że po raz kolejny nowe nada mi imię
kolejność żeber mi zmieni i poprzestawia palce
z prawej do lewej ręki
chcąc uciec przed nim na własnym potknę się lęku
i twarzą upadnę w szaleństwo
Vuohi, 06.02.22
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz