Tak boleśnie pięknie pachnie
twoja niemiłość
moje nozdrza nie przywykły
do takiego wymiaru rozkoszy
szyja wygina się w zachwyt
twoja niemiłość
moje nozdrza nie przywykły
do takiego wymiaru rozkoszy
szyja wygina się w zachwyt
Całuj
palcami zrobionymi z lodu
całuj
czoło nieświadome i niepojmujące usta
Przy tym różanym krzewie
czas stoi w miejscu
tak jak stała ona pośród śniegu
jedyna którą wybrałeś
by opisać mi swoją wrażliwość
W zauroczeniu pogubiłam kolce
i paznokcie
podobnie jak w twojej pościeli
zgubiłam kolczyk
(ten który miał przynosić szczęście)
Tak boleśnie pięknie pachnie
twoja niemiłość
gdy budzę się w nietwoich ramionach
ze złamaną serca łodygą
Vuohi, 27.12.21
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz