poniedziałek, 20 lipca 2015

Opowieść, którą napisałam o Tobie...

Twoje imię składa się z kilkudziesięciu wypukłych, drażniących i ukrytych linii.

Ślady Twoich słów ciągną się niewidzialnymi pasmami po moim ciele, oplatają szyję i zaciskają pętlę, gdy pragnę znów się odezwać, zapytać, przeprosić...poprosić.

Jakieś wspomnienie, zniekształcone przez me nierealne marzenia, jest jak nić, jak pajęczyna, zaczepiona na mych nadgarstkach i kostkach, kierująca moimi ruchami...

Zniewalasz mnie nieświadomie czy celowo...nieważne. Nikt nie potrafi zrobić tego tak, jak Ty. I nikt nie potrafi mnie uratować...jeszcze.

Czasami doszukuję się Piękna w słomie lepiącej się do moich ud, w cierniach utkwionych głęboko w kościach.

Twoje spojrzenie prześladuje mnie od zachodu do wschodu; ciepłe oczy zimnego ducha...
A może zmrożonego, przez moją nachalność, przez moje nieudolne starania...

Lęk kryje się w każdym Twoim uśmiechu, śmierć w pocałunkach...
I może to dlatego wciąż tak panicznie się boję, i może dlatego nieraz tak rozpaczliwie pragnę umrzeć.

Prześladują mnie ostre krawędzie, odkąd pojmuję, ile dla mnie znaczysz.
Ile jestem w stanie zrobić...
Ile jestem w stanie nie zrobić...
Ile nie jestem w stanie zrobić...

Gdzieś pomiędzy papierową skórą, a srebrnym, lśniącym piórem, tkwi cała opowieść, którą napisałam o Tobie.

Wielki wstyd i strach powstrzymują mnie przed tym, by ją komuś pokazać.
Wielka wiara i głupia nadzieja każą mi czekać, aż sam ją odczytasz...

I zrozumienie spłynie po Twoich policzkach...tak, jak po moich tęsknota.

I w usta moje sen wieczny wpoisz...tak, jak w Twoje, ja całą swą miłość wpoję...



Vuohi, 20.10.15



2 komentarze:

  1. Wszedłem przez przypadek, zostałem na dłużej, bo urzekła mnie muzyka w tle! Pozdrawiam ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny! Pozdrawiam również i zapraszam :D

      Usuń