Chciałabym cofnąć czas
by nigdy nie dowiedzieć się
jak wygląda przed świtem Twoja twarz
utkwiona w niebieskościach snu
usta delikatnie rozchylone i suche
szukające gdzieś w pościeli tchu
Ciągle myślę, jak to byłoby
nie pamiętać Twych niewielkich dłoni
i nie porównywać z nimi swoich
czy przyniosłoby to jakąkolwiek ulgę
gdybym nie ujrzała wzroku, który naraz czynił mnie
jednocześnie zbyt wielką i zbyt małą, by otrzymać
choćby kroplę ciepłych słów
Gdy tak przez lata się zadręczam
co było szczerze, a co ukartowane
chciałabym móc cofnąć czas
i wywabić swoje życie z czarnych plam
choć dobrze wiem, że każda z nich
w jakiś sposób otworzyła oczy mi
Dziękuję więc, że i Ciebie
na mojej drodze ktoś postawił
nauczyłam się, co znaczy kochać
choć to nauka na zasadzie kontrastu -
dzięki Tobie wiem, że nigdy nie postąpi
tak jak Ty, ktoś pełen miłości
Vuohi, 03.01.20
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz