niedziela, 5 stycznia 2020

Jedna z czarnych plam

Chciałabym cofnąć czas
by nigdy nie dowiedzieć się
jak wygląda przed świtem Twoja twarz
utkwiona w niebieskościach snu
usta delikatnie rozchylone i suche
szukające gdzieś w pościeli tchu

Ciągle myślę, jak to byłoby
nie pamiętać Twych niewielkich dłoni
i nie porównywać z nimi swoich
czy przyniosłoby to jakąkolwiek ulgę
gdybym nie ujrzała wzroku, który naraz czynił mnie
jednocześnie zbyt wielką i zbyt małą, by otrzymać
choćby kroplę ciepłych słów

Gdy tak przez lata się zadręczam
co było szczerze, a co ukartowane
chciałabym móc cofnąć czas
i wywabić swoje życie z czarnych plam
choć dobrze wiem, że każda z nich
w jakiś sposób otworzyła oczy mi

Dziękuję więc, że i Ciebie
na mojej drodze ktoś postawił
nauczyłam się, co znaczy kochać
choć to nauka na zasadzie kontrastu -
dzięki Tobie wiem, że nigdy nie postąpi
tak jak Ty, ktoś pełen miłości


Vuohi, 03.01.20

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz