niedziela, 26 stycznia 2020

To, co stłumione, rośnie

Tak długo ignorowałam rosnącą w gardle gulę
że aż stała się materialna -
nabrała namacalnych kształtów
obrosła w skorupkę orzecha
i pulsuje pod naciskiem palców
chyba czeka, aż nadam jej imię

Ja ciągle się waham, bo nie wiem
czy to chłopiec czy dziewczynka
czy też sama wyrządziłam sobie tę krzywdę
milczeniem nie w porę, nie-krzykiem
ciągle się zastanawiam czy zniknie
czy położę się, a ktoś mi to wytnie...

Lepiej niech ktoś mi to wytnie
bo bardziej niż igieł i noży
boję się, że urośnie tak wielka,
że przyjdzie na świat
i wygada się wszystkim, co myślę

Albo niech lepiej zostanie
i dalej odbiera mi mowę -
jestem bezpieczna, to się więcej nie stanie
póki o tym nie opowiem


Vuohi, 24.01.20

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz