mój Skarbie,
marzę o Tobie już dobrych kilka lat
myślę o Tobie za dnia i w snach
choć jeszcze Cię nie ma, a Twój dom noszę pusty
moje Szczęście,
od jakiegoś czasu jednak się boję
że samolubnie zaproszę Cię na ten świat
który z dnia na dzień umiera
o który tak wielu ludzi się nie troszczy
choć wszyscy podzielimy jeden los
moje Kochanie,
choćbyś było jeszcze tylko iskierką,
ja już życzę Ci życia gdzie indziej, nie tu -
tak mi wstyd, bo choć coraz mniej wojen
to miłości nie więcej wcale
Boję się, że gdy dorośniesz
pożałujesz swego przyjścia
powiesz mi, że przecież mogłam przewidzieć -
że nie wystarczy dla Ciebie wody, miejsca i powietrza
że nie zobaczysz nawet niebieskiego nieba, zielonego skrawka Ziemi
które tak Ci zachwalałam,
gdy mieszkałoś tylko we mnie...
Vuohi, 05.02.20
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz