Ach, więc nie zapytam
o te wszystkie nurtujące kwestie
męczące mnie pytania przekuwam
w jak zwykle nieudolne tłumaczenia
przeprosiny za oczekiwanie przeprosin
Od środka rozpycha mi żebra
pęcznieje gdzieś w brzuchu niepokój
to lodowate niezapytanie
i miałam zapalić most, a jedyne co pali to tęsknota
Bez odbioru -
milczenie mnie jednak nie dziwi
bo ileż można rozciągać, naciągać
niknącą w oczach nić przywiązania
jednostronną potrzebę rozmowy
Tak się kończy niewyznaczenie granicy
między prawdą a wyśnieniem, domysłem
między spleceniem dłoni a ich uściskiem
między tym co się skończyło a tym, co przyjdzie
Vuohi, 22.02.20
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz