niedziela, 1 marca 2020

Wirus

W tłumie tracę siebie
wbijam w ziemię wzrok
słowa mieszają się z myślami
przeciskają przez usta
tak wiele głosów, świateł, ciał
mijamy się muśnięciami
mimowolnym zetknięciem warstw

Umywamy od tego ręce
komu posłaliśmy gorszą myśl
niewidzący wzrok
i kogo strąciliśmy w niepamięć
błądząc w gęstej masie
obojętności i pustych zdań
uśmiechów posłanych na śmierć
na zderzenie z szorstkim grymasem

i nikt z nas nie nosi masek
choć rozdarcie, nienawiść za pasem
i nikt na to nie łyka pigułek
prędzej czy później - każdy łapie


Vuohi, 27.02.20

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz