Chciałam wrócić do wszystkich naszych spacerów
zdjąć klątwę z przebytych przez nas dróg
chciałam odwiedzić schodki, przystanki, domy i chodniki
odczarować te wszystkie części miasta i przywrócić właściwą im szarość
Teraz czuję, że to niemożliwe, a siłę raz mam, a raz jej nie wystarcza
by się chociaż podnieść z wyleżanej sterty brudów
Teraz wiem, że to niepotrzebne, a nawet lepiej niech będzie, jak jest
to tylko miejsce, każdy powie, i słusznie
Tylko dla mnie, już nawet nie dla Ciebie
to zakotwiczenie naszych chwil
nigdy nie gasnące promyki
niegdyś radosnych, wspólnych dni
Vuohi, 07.03.20
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz