środa, 25 marca 2020

i...

I czasem jeszcze nachodzi mnie myśl:
"Ach, jemu by się to spodobało, to w jego stylu, to na pewno by pochwalił..."
I wnet oczy odbijają blask jakiś nieswój, nie mój, lecz jego
I sukienka przybiera wzorek nie w prążki, nie w kropki, lecz w jego komplementy
I melodia brzmi jego słowami - znajomo przyjemnie do bólu
I perfumy, ciasteczko, kwiatuszek tracą własną obecną woń na rzecz jakiejś innej, zamierzchłej -

z pozoru przedmioty te same, znajome we właściwy sposób
z pozoru uczucia te same, już niechciane, już nigdy nie na miejscu, i...


Vuohi, 17.03.20

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz