Nie żałuję tych słów
które pługiem przeciągnęły się
przez nasze ziemie
które pługiem przeciągnęły się
przez nasze ziemie
Tworząc bruzdy na sercach
pozwoliły wyrosnąć nowym światom
których nie zwiedzilibyśmy razem
Oczyszczam sumienie wykorzeniam
strach mnożący się jak chwasty
w sercu jesieni wszczynam wiosnę
Pasma zbóż i traw mienią się barwami
ich włosy ciągle przeczesuje wiatr
ze wzruszenia ronię parę łez
Jedna wyschnie przy pierwszym przejaśnieniu
druga popłynie strumieniem w dal
gdzieś już poza zasięgiem mojego wzroku
Jedna z wielu w górskim potoku
w spienionym wodospadzie zniknie
u źródła moich trosk
Vuohi, 19.11.20
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz