Czasem śnią mi się jeszcze
trajektorie Twoich spojrzeń
wrogich i przyjaznych
zakrzywionych przez moje nadinterpretacje
wzrok przeszywający na wylot
krępujący ruchy
nieustępliwy ciasny wstyd
trajektorie Twoich spojrzeń
wrogich i przyjaznych
zakrzywionych przez moje nadinterpretacje
wzrok przeszywający na wylot
krępujący ruchy
nieustępliwy ciasny wstyd
tak bardzo mi było
głupio posiadać ciało i serce
nie czuć i czuć w niewłaściwym momencie
nie umieć wyprzedzić Twych myśli
i wyjść im na przeciw
gdy zamykam oczy
jeszcze czasem mrowi mnie skóra
uwiera obecność żył i wszystkich splotów
zbyt poskręcanych byś mógł je zrozumieć
zbyt prawdziwych byś mógł pokochać
zbyt moich
jeszcze czasem mrowi mnie skóra
uwiera obecność żył i wszystkich splotów
zbyt poskręcanych byś mógł je zrozumieć
zbyt prawdziwych byś mógł pokochać
zbyt moich
jeszcze czasem wyrzekam się siebie
pod naciskiem Twoich oczu
pod naciskiem Twoich oczu
Vuohi, 13.11.20
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz