niedziela, 31 lipca 2016

Echo

Postanowiłam sobie, że prędzej umrę,
niż mnie uczucia opuszczą zupełnie
i prędzej w dębową wcisną mnie trumnę,
niż moje serce lawina obejmie...

Tymczasem błądzę po pustych alejach,
szukając czegoś, co mnie poruszy
i sunę w głąb Twojego spojrzenia,
lecz nie ma już w nim tej samej duszy...

I wszystko wydaje się być dobrze:
moje rany się goją cichutko,
staram się stłumić łkające zorze
i wiatry tęsknot trzymać krótko...

Ale słyszę nieustannie się łamiące
mosty między naszymi myślami;
i chcę zatrzymać z nurtem płynące
konstrukcje zwane marzeniami

I jestem bezsilna wobec ich krzyku:
sama nie zdołam zbudować niczego...
Wołam Cię łzami niewidzialnymi,
lecz Ty śmiejące się odsyłasz mi...echo.


Vuohi, 31.07.16 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz