W pościeli mojej skóry
drzemiesz ciągle jeszcze
pachnę Tobą jak po burzy
powietrze pachnie deszczem
Chciałam się Ciebie pozbyć
z żył wycisnąć resztki głosu
wyciąć z myśli Twoje oczy
i wyczesać palce z włosów
Linie się wspinają po mnie
pętlą chcą być wokół szyi
zdobią biodra brzuch i żebra
ciało zaklęte ustami Twymi
Chcę wyskrobać to uczucie
wydłubać do samego dna
może pusta będę lżejsza
niespełnienia zrzucę głaz
Już nie będę się naprzykrzać
krzycząc w twarzy Twojej kamień
nie poskarżę się na samotność
tęsknotę zepchnę w niepamięć
Niech rozerwie mnie ulewa
posklejana z łez wczorajszych
poukładam się dla Ciebie
o spojrzenie będę walczyć
O ten wzrok wpisany w serce
który kiedyś mi ofiarowałeś
i o zapach wciąż napełniający
pościel mojej skóry żarem
Vuohi, 03.07.16
drzemiesz ciągle jeszcze
pachnę Tobą jak po burzy
powietrze pachnie deszczem
Chciałam się Ciebie pozbyć
z żył wycisnąć resztki głosu
wyciąć z myśli Twoje oczy
i wyczesać palce z włosów
Linie się wspinają po mnie
pętlą chcą być wokół szyi
zdobią biodra brzuch i żebra
ciało zaklęte ustami Twymi
Chcę wyskrobać to uczucie
wydłubać do samego dna
może pusta będę lżejsza
niespełnienia zrzucę głaz
Już nie będę się naprzykrzać
krzycząc w twarzy Twojej kamień
nie poskarżę się na samotność
tęsknotę zepchnę w niepamięć
Niech rozerwie mnie ulewa
posklejana z łez wczorajszych
poukładam się dla Ciebie
o spojrzenie będę walczyć
O ten wzrok wpisany w serce
który kiedyś mi ofiarowałeś
i o zapach wciąż napełniający
pościel mojej skóry żarem
Vuohi, 03.07.16
Pięknie napisane. Też chciałabym wyskrobać te uczucia. Pozdrawiam, znajoma z aska. :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie zza-kurtyny.blogspot.com
Dziękuję! <3
Usuń