Między zbrodnią a tragedią
wyskoczyliśmy do kina
w kawiarniach napoje
przelewają się jak krew
ulice wiosną zasypał śnieg
Widzieliśmy po drodze kolejki
wyczekujące na dokument
który potwierdzi ich niedolę
ktoś pośrodku rozdawał kanapki
ciepłą herbatę
Między zmierzchem a brzaskiem
rozebrali im domy z cegieł
a my śniliśmy spokojnie
Między szeptem a wrzaskiem
zatrzaśnięte modlitwy schronów
a my śniliśmy spokojnie
Vuohi, 01.04.22
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz