Jem płatki i oglądam wojnę
w moim telefonie wybuchy i strzały
na chodnikach kałuże krwi
a ja chciałam zasłony powiesić
nauczyć się grać na pianinie
jeszcze tyle rzeczy zrobić
własnym dzieciom nadać imię
kiedyś
Kupuję makaron i słyszę wojnę
z głośników radiowych w supermarkecie
do paragonu dolicz dziesięć złotych
chciałam włożyć do koszyka jeszcze jedno
spokojne życie
- luka w asortymencie
Wysiadam z autobusu i potykam się o wojnę
której jeszcze nie ma a już jest
u moich stóp
w prozie życia w drobnych gestach
w nienawiści i w miłosierdziu
boję się
Vuohi, 13.04.22
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz