środa, 13 kwietnia 2022

***(Nagle obudziłam się w świecie)

Nagle obudziłam się w świecie,
w którym kawa ma posmak cudzej krwi.
Już wcześniej docierały do mnie bolesne promienie
umierających gwiazd, ale jeszcze nigdy tak mocno
nie odcisnęły się w mym przełyku czyjeś łzy.

Boże, gdybyś chociaż dzieci uchował...
Choć kobiet, mężczyzn i zwierząt wcale nie mniej mi szkoda.
Z rozdartych gardeł budynków sypie się gruz,
połyskują kuchenne kafelki - to tu
kiedyś ktoś gotował, mieszkał, jadł kolację.

Tak często myślałam o ludziach bez dachu nad głową,
nie myśląc o tych, którym pourywało podłogi i stopy.

Nie pourywało. Nie pourywano. Pourywali.
Szczerząc brutalnie rzędy karabinów,
ogołacając domy z czułości.

Zrozumiałam, że od zawsze żyłam w tym świecie:
urodziłam się w miejscu, które pachnie wiosną
i przyprawia o mdłości zachwytu.
W miejscu, w którym ponieważ kwitnie życie,
w innym - ktoś musi umierać...


Vuohi, 09.04.22

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz