Moje
stopy opłakują zdeptaną mrówkę
śmierć dżdżownicy która wysuszyła jej ciało
w drodze z deszczu pod deszcz
moje dłonie podnoszą ślimaki z drogi
pod ochronę rosy i traw
A ich stopy depczą niemowlęta
palą stosy ciał by ukryć ślady nienawiści
ale ona wyraźna jak promień
przekłuwa kolejne płuca
namierza dziecięce oddechy
i w skorupy domów celuje
i
trafia
31.08.22
śmierć dżdżownicy która wysuszyła jej ciało
w drodze z deszczu pod deszcz
moje dłonie podnoszą ślimaki z drogi
pod ochronę rosy i traw
palą stosy ciał by ukryć ślady nienawiści
ale ona wyraźna jak promień
przekłuwa kolejne płuca
namierza dziecięce oddechy
i w skorupy domów celuje
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz