niedziela, 20 listopada 2022

twarzą w twarz

Ciało utkwione w dotyku
niechcianych dłoni
drżało jeszcze przez chwilę
jak mucha wlepiona w pajęczą sieć
snując marzenie o skrzydłach
które nie znają niewoli
 
Tyle jeszcze życia w letargu
rozdziawionej paszczy strachu
przyszło pokonać w pojedynkę
zanim nadeszły takie dłonie
które nie chciały zabierać
które nie chciały posiadać
 
Teraz boli każda kończyna
która wypełzła na zewnątrz
i niepokoi się świeża skóra
że ją na lewą stronę wywrócą
i zwróci się twarzą do środka
oko w oko z największym z wrogiem
 
23.10.22

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz