Nagle
minął miesiąc
a każdy z jego trzydziestu jeden dni wywietrzał
i ulotniła się rozpacz niby wyolbrzymiona
Gdzieś pośród popiołów walają
się słowa
które napisałam i których nie odczyta
żadne z dzieci posłanych na wojnę
ani żaden bóg
Nagle minęły dwieście
pięćdziesiąt dwa dni
i dalej nikt nie zdołał zamknąć nieba
nawet wielki jego stwórca
(udało się zamknąć jedynie na krzywdę)
Wysyłam mu niezliczone modlitwy
z potwierdzeniem odbioru
ale nadal — brak odzewu
03.11.22
a każdy z jego trzydziestu jeden dni wywietrzał
i ulotniła się rozpacz niby wyolbrzymiona
które napisałam i których nie odczyta
żadne z dzieci posłanych na wojnę
ani żaden bóg
i dalej nikt nie zdołał zamknąć nieba
nawet wielki jego stwórca
(udało się zamknąć jedynie na krzywdę)
z potwierdzeniem odbioru
ale nadal — brak odzewu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz