Odcinam się od stali, pierwszą
Niekrwawą wyznaczając granicę,
Raz na zawsze - wierzę w koniec swej udręki
Z beznadziei wyrywam się i wznoszę
Blizny moje, te najgłębiej wyryte,
Pojmuję i uciszam - już nie krzyczą
I niech nie jęczą już nigdy więcej,
Pieszczoty ostrych krawędzi łaknąc
Porzucam Cię, Ciemności Stalowa;
Muszę opatrzyć ślady Twej miłości
Więc wybacz mi, że się odwracam
I rozdzieram na pół rozżarzone wspomnienia
Odcinam się od stali, cal po calu:
Oto koniec wpisywania lęków w swą skórę
Koniec odciskania tęsknot w jej bieli,
Odtwarzania w Czerwieni ścieżek łez
I rozdrapywać koszmarów już nie chcę,
Choć przez to brzydzę się siebie jeszcze
Zamykam oczy i stronice ciężkie przewalam
Z łoskotem na końcu opada oprawa
Koniec pisania mojej książki w ciszy
Po czterech latach - oto kres tajemnicy.
Precz, Nienawiści, wynoś się z mego serca!
Nie chcę już nigdy malować na sobie oblicza Twego...
Vuohi, 09.03.16
Niekrwawą wyznaczając granicę,
Raz na zawsze - wierzę w koniec swej udręki
Z beznadziei wyrywam się i wznoszę
Blizny moje, te najgłębiej wyryte,
Pojmuję i uciszam - już nie krzyczą
I niech nie jęczą już nigdy więcej,
Pieszczoty ostrych krawędzi łaknąc
Porzucam Cię, Ciemności Stalowa;
Muszę opatrzyć ślady Twej miłości
Więc wybacz mi, że się odwracam
I rozdzieram na pół rozżarzone wspomnienia
Odcinam się od stali, cal po calu:
Oto koniec wpisywania lęków w swą skórę
Koniec odciskania tęsknot w jej bieli,
Odtwarzania w Czerwieni ścieżek łez
I rozdrapywać koszmarów już nie chcę,
Choć przez to brzydzę się siebie jeszcze
Zamykam oczy i stronice ciężkie przewalam
Z łoskotem na końcu opada oprawa
Koniec pisania mojej książki w ciszy
Po czterech latach - oto kres tajemnicy.
Precz, Nienawiści, wynoś się z mego serca!
Nie chcę już nigdy malować na sobie oblicza Twego...
Vuohi, 09.03.16
Trzymam kciuki! ♡
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki! ♡
OdpowiedzUsuń