czwartek, 14 lipca 2022

Kołowrotek

Moja Babcia kreśli znak krzyża
nożem na bochenku chleba
nie wyrzuca zeschniętych piętek
całuje każdą kromkę która upadła
 
Ja mam swoje pacierze
segreguję wieczory i poranki
chowam w koperty nie-do-wysłania
muśnięcia mrugnięcia i trzaski
 
Moja mama ciągnęła za włosy czesząc warkocze
chcesz być piękna musisz cierpieć
z uśmiechem
więc chowam w pudełka w słoiki na potem
łzy nie-do-wypłakania przy ludziach
 
Byleby nie pomyśleć za dużo
o żadnej konkretnej godzinie ani o sposobie śmierci
żeby się nie stało
na wszelki wypadek odpukać do trzech
w niemalowane
 
Moja babcia kreśli znak krzyża
i tak się zaczyna pisanie okręgu
w kółko i dalej i nigdy nie zwalnia
moja głowa moja głowa niespokojna maszyna
 
Vuohi, 24.05.22
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz