Moja
Babcia kreśli znak krzyża
nożem na bochenku chleba
nie wyrzuca zeschniętych piętek
całuje każdą kromkę która upadła
Ja mam swoje pacierze
segreguję wieczory i poranki
chowam w koperty nie-do-wysłania
muśnięcia mrugnięcia i trzaski
Moja mama ciągnęła za włosy
czesząc warkocze
chcesz być piękna musisz cierpieć
z uśmiechem
więc chowam w pudełka w słoiki na potem
łzy nie-do-wypłakania przy ludziach
Byleby nie pomyśleć za dużo
o żadnej konkretnej godzinie ani o sposobie śmierci
żeby się nie stało
na wszelki wypadek odpukać do trzech
w niemalowane
Moja babcia kreśli znak krzyża
i tak się zaczyna pisanie okręgu
w kółko i dalej i nigdy nie zwalnia
moja głowa moja głowa niespokojna maszyna
Vuohi, 24.05.22
nożem na bochenku chleba
nie wyrzuca zeschniętych piętek
całuje każdą kromkę która upadła
segreguję wieczory i poranki
chowam w koperty nie-do-wysłania
muśnięcia mrugnięcia i trzaski
chcesz być piękna musisz cierpieć
z uśmiechem
więc chowam w pudełka w słoiki na potem
łzy nie-do-wypłakania przy ludziach
o żadnej konkretnej godzinie ani o sposobie śmierci
żeby się nie stało
na wszelki wypadek odpukać do trzech
w niemalowane
i tak się zaczyna pisanie okręgu
w kółko i dalej i nigdy nie zwalnia
moja głowa moja głowa niespokojna maszyna
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz