Wsłuchuję
się w spokojny oddech nocy
ciszę nieprzerwaną wyciem syren
i myślę o ptakach którym gardła ścisnął strach
tak wielki że nie sposób go wyśpiewać
Czym się niepokoję
leżąc w ciepłej pościeli
pośród ścian bezpiecznych znajomych
w domu w którym można zaufać zamkowi do drzwi
że nie wpuści do środka zła
Nie mogąc zasnąć
wsuwam wspomnienia między powieki
i odtwarzam kolejno wszystkie wiosny
i oddechy które miałam odwagę wziąć
i pocałunki które bezpowrotnie oddałam
zostawiając wklęśnięcie w gładkiej twarzy czasu
Tym się niepokoję
że wszystko co zabrałam i dałam od siebie
nim zdążę cokolwiek zauważyć
przepadnie w bezdennej ciszy jak ptasi śpiew
i nawet ta strata ani żadna inna tragedia
nie zakłóci oddechu tej nocy
Vuohi, 25.04.22
ciszę nieprzerwaną wyciem syren
i myślę o ptakach którym gardła ścisnął strach
tak wielki że nie sposób go wyśpiewać
leżąc w ciepłej pościeli
pośród ścian bezpiecznych znajomych
w domu w którym można zaufać zamkowi do drzwi
że nie wpuści do środka zła
wsuwam wspomnienia między powieki
i odtwarzam kolejno wszystkie wiosny
i oddechy które miałam odwagę wziąć
i pocałunki które bezpowrotnie oddałam
zostawiając wklęśnięcie w gładkiej twarzy czasu
że wszystko co zabrałam i dałam od siebie
nim zdążę cokolwiek zauważyć
przepadnie w bezdennej ciszy jak ptasi śpiew
i nawet ta strata ani żadna inna tragedia
nie zakłóci oddechu tej nocy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz