sobota, 2 października 2021

Spotkanie z Przeszłością

Szamoczę się z kalendarzem, rozpaczliwie próbuję poukładać
gwiazdy na niebie, płyty chodnika - byleby uniknąć potknięcia;
nie mam na to siły, ale nie przestaję próbować.

Oswajam się z drogą, codziennie podrzucam jej pokarm;
ulice, których się bałam, teraz jedzą mi z ręki,
a ja podchodzę do nich z większą śmiałością
- już nie gryzą.

W gruncie rzeczy mamy ze sobą wiele wspólnego
- nosimy dziury po wojnie, nasze schodki i zęby
kruszy strach.

Właściwie nie widzę różnicy - po mnie też przejechał czas,
wygładził asfaltową dłonią wszystkie ubytki,
uciszył nas swym wielkim ciężarem.

Przepłynęłam ponownie własną krew, by wyjść na spotkanie
z przeszłością.

Vuohi, 29.09.21

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz