"Drwi z blizn, kto nigdy nie doświadczył rany" - William Shakespeare
Z Tobą za rękę wspinałam się po bólu
szukając schronienia
między piątym a szóstym żebrem
w nadziei że gdzieś pod nimi kryje się serce
odsłoniłam krwią zlane krainy
zawiodłam w skute lodem doliny ud
nastroszone kości miednicy
mieszczące w sobie kilometry strachu
nawinięte na szpule nici niepokoju
Splunąłeś mi w twarz
i Twoje lepkie słowa nadal ciężko zmyć
sklejają usta
splunąłeś na moją twarz
gdy cała byłam własnym czołem
jak wierzchołek góry wyciągniętym ku niebu
czekającym na pocałunek gwiazd
Więc podarowałam krew
w zamian dostając ślinę
więc podarowałam zaufanie
otrzymując kpinę
Vuohi, 29/30.09.21
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz