Umieram w Twoich myślach już kolejny raz.
Zabijasz mnie każdym słowem, tak bardzo ranisz, tak, czuję jak wbija się cierń twej nienawiści.
Czym zawiniłam, co ja zrobiłam?!
Byłam cały czas, czekałam na znak od Ciebie, nie istniało nic poza Tobą. Byłeś Ty, Ty i nic więcej.
Jakkolwiek bym się starała, nie przewidziałabym, że stanie się coś takiego. Niewiarygodne, jak szybko mogłeś zmienić zdanie...
Zapomniałeś o mnie w jeden dzień, zapomniałeś o całej miłości, którą karmiłeś co dzień...
Boże, jaki ból potrafią sprawić proste słowa! Od tak niebanalnej osoby, w prosty dzień, rzucone od niechcenia, od tak, bo chciałeś już z tym skończyć...!
Dla ciebie to nic, powiedzieć jak bardzo mnie nienawidzisz.
Jak chcesz zapomnieć o moim istnieniu, ze już jestem nikim...!
Nigdy nie powiedziałabym tego komukolwiek, nie usłyszałam tego od najgorszych osób, niespodzianka - powiedziała mi to osoba, która kochało całe moje serce, która prawie stała się mną, bez której nie mogłam żyć.....nadal nie umiem i nie potrafię , nie wiem i nie chcę wiedzieć....
Co się z nami stało? Popatrz! Wczoraj byliśmy dla siebie najważniejsi, dziś nie wiesz kim jestem, nie znasz mnie, nie chcesz znać...
Jestem niewidzialna dla Ciebie, jestem przeszłością i zamazanym pismem na kartce, którą spalasz każdym kolejnym słowem....
Nie mogę wierzyć, że to prawda! Proszę obudź mnie, powiedz, że to tylko sen!
Wróć, proszę tylko o jedną rozmowę, bez tych ostrych słów, proszę, co jeszcze mam zrobić?!
Jakże okropna musiałam być, jak bardzo Cię raniłam przez ten cały czas, ze tak mi się odpłacasz?! Płacz nic nie pomaga, sen ucieka, coś spędza go z mych powiek, nie mogę spać, nie mogę oddychać....
Ręce, moje ręce nadal się trzęsą, w sercu rana się powiększa, jak wiele cierpienia przez jedno twoje słowo, jak boli mnie to co się stało!
Przepraszam, z całego serca przepraszam! Spójrz jeszcze raz, zobacz nawet moje łzy błagają, żebyś wrócił! Nie zapominaj! Nie uciekaj!
Umarłam dla Ciebie, wiem, zabiłeś mnie, ale nie masz wyrzutów sumienia, jak możesz?!
Upadam na kolana, biorę już ostatni wdech, nawet w nim tkwi cząstka ciebie!
Bez Ciebie jestem nikim, jestem nikim, jestem nikim!
Każesz mi to wykrzyczeć jeszcze raz?
Proszę, JESTEM NIKIM! To twoje słowa, tylko Twoje! Nikt mnie tak nie poniżył, nikt mnie tak nie zranił....jak bardzo więc ja musiałam zawinić,że doprowadziło to do tego.....tak łatwo ci o mnie zapomnieć..
Tak łatwo...
Vuohi
Zabijasz mnie każdym słowem, tak bardzo ranisz, tak, czuję jak wbija się cierń twej nienawiści.
Czym zawiniłam, co ja zrobiłam?!
Byłam cały czas, czekałam na znak od Ciebie, nie istniało nic poza Tobą. Byłeś Ty, Ty i nic więcej.
Jakkolwiek bym się starała, nie przewidziałabym, że stanie się coś takiego. Niewiarygodne, jak szybko mogłeś zmienić zdanie...
Zapomniałeś o mnie w jeden dzień, zapomniałeś o całej miłości, którą karmiłeś co dzień...
Boże, jaki ból potrafią sprawić proste słowa! Od tak niebanalnej osoby, w prosty dzień, rzucone od niechcenia, od tak, bo chciałeś już z tym skończyć...!
Dla ciebie to nic, powiedzieć jak bardzo mnie nienawidzisz.
Jak chcesz zapomnieć o moim istnieniu, ze już jestem nikim...!
Nigdy nie powiedziałabym tego komukolwiek, nie usłyszałam tego od najgorszych osób, niespodzianka - powiedziała mi to osoba, która kochało całe moje serce, która prawie stała się mną, bez której nie mogłam żyć.....nadal nie umiem i nie potrafię , nie wiem i nie chcę wiedzieć....
Co się z nami stało? Popatrz! Wczoraj byliśmy dla siebie najważniejsi, dziś nie wiesz kim jestem, nie znasz mnie, nie chcesz znać...
Jestem niewidzialna dla Ciebie, jestem przeszłością i zamazanym pismem na kartce, którą spalasz każdym kolejnym słowem....
Nie mogę wierzyć, że to prawda! Proszę obudź mnie, powiedz, że to tylko sen!
Wróć, proszę tylko o jedną rozmowę, bez tych ostrych słów, proszę, co jeszcze mam zrobić?!
Jakże okropna musiałam być, jak bardzo Cię raniłam przez ten cały czas, ze tak mi się odpłacasz?! Płacz nic nie pomaga, sen ucieka, coś spędza go z mych powiek, nie mogę spać, nie mogę oddychać....
Ręce, moje ręce nadal się trzęsą, w sercu rana się powiększa, jak wiele cierpienia przez jedno twoje słowo, jak boli mnie to co się stało!
Przepraszam, z całego serca przepraszam! Spójrz jeszcze raz, zobacz nawet moje łzy błagają, żebyś wrócił! Nie zapominaj! Nie uciekaj!
Umarłam dla Ciebie, wiem, zabiłeś mnie, ale nie masz wyrzutów sumienia, jak możesz?!
Upadam na kolana, biorę już ostatni wdech, nawet w nim tkwi cząstka ciebie!
Bez Ciebie jestem nikim, jestem nikim, jestem nikim!
Każesz mi to wykrzyczeć jeszcze raz?
Proszę, JESTEM NIKIM! To twoje słowa, tylko Twoje! Nikt mnie tak nie poniżył, nikt mnie tak nie zranił....jak bardzo więc ja musiałam zawinić,że doprowadziło to do tego.....tak łatwo ci o mnie zapomnieć..
Tak łatwo...
Vuohi
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz