Cokolwiek by zrobiła, i tak nie zmienia to niczego. Z biegiem czasu dostrzegła, że najlepiej stać w miejscu i nie wykonywać żadnych ruchów. Co ma się stać i tak się stanie.
Najbardziej w całym swoim życiu pragnęła dawać szczęście. Nie uszczęśliwiała wszystkich na siłę - po prostu gdy ktokolwiek jej potrzebował, poświęcała się sprawie i dążyła do tego by poprawić komuś humor. Czuła, że to jej przeznaczenie ot tak.
Jednak ludzie nie zawsze dobrze rozumieli jej intencje....tak było, że przez dawanie pomocy czuli, ze to ona ich potrzebuje. Wszystko poprzewracało się do góry nogami.
Chciała uszczęśliwić swoich przyjaciół.
Ale przyjaciel mógł pozostać tylko jeden.
Nie patrzyła na swoje szczęście, ale po prostu nie mogła żyć bez nich.
Wszystko w jej życiu zaczęło działać przeciwko sobie, i każdy krok prowadził do samozniszczenia.
Stoczyła się na samo dno, zostając zupełnie sama, bo nikt, komu pomogła w całym swoim życiu, nie potrafił jej się odpłacić.....pomagając naraz wszystkim, raniła najbardziej kolejne osoby. Los bawił się nią, układając domino w jej życiu - raz chce dać coś pozytywnego jednej osobie,ale to ciągnie za sobą konsekwencje, i kolejna na tym ucierpi.
Nic już nie miało sensu, zatraciła się w swoim smutku, płacząc i nie wiedząc co robić, jak to wszystko odkręcić i uratować chociaż siebie i swoich bliskich...
Patrzyli z nienawiścią jak upada, jedyna osoba, która niosła ukojenie ich cierpieniom. Zniszczyła sama siebie, tylko kierując się nadzieją, że może jakoś zmieni świat, zmieni ludzi...
Ból wypełnił wszystko co ją otaczało, została sama jak palec.
Odeszła także zupełnie sama, nie wiedząc dlaczego...musiała po prostu, i wszystko to ją wykończyło.
Najlepiej było zostać w miejscu i obojętnie patrzeć na to jak inni gniją w swoich beznadziejnych sytuacjach, jak toną w morzu łez...Jednak poświęciła siebie, pomagając i prowadząc do zagłady wszystkiego.
A ponoć chwilę po tym gdy zniknęła, zauważyli co tracą.
Wtedy zjednoczyli się w tym co po niej pozostało.
Tylko trochę za późno i trochę bez sensu bo i tak nic nie zmienią.
Może była jak anioł, może skrzydła jej potrafiły dać schronienie wszystkim potrzebującym.
Może.
Vuohi
Najbardziej w całym swoim życiu pragnęła dawać szczęście. Nie uszczęśliwiała wszystkich na siłę - po prostu gdy ktokolwiek jej potrzebował, poświęcała się sprawie i dążyła do tego by poprawić komuś humor. Czuła, że to jej przeznaczenie ot tak.
Jednak ludzie nie zawsze dobrze rozumieli jej intencje....tak było, że przez dawanie pomocy czuli, ze to ona ich potrzebuje. Wszystko poprzewracało się do góry nogami.
Chciała uszczęśliwić swoich przyjaciół.
Ale przyjaciel mógł pozostać tylko jeden.
Nie patrzyła na swoje szczęście, ale po prostu nie mogła żyć bez nich.
Wszystko w jej życiu zaczęło działać przeciwko sobie, i każdy krok prowadził do samozniszczenia.
Stoczyła się na samo dno, zostając zupełnie sama, bo nikt, komu pomogła w całym swoim życiu, nie potrafił jej się odpłacić.....pomagając naraz wszystkim, raniła najbardziej kolejne osoby. Los bawił się nią, układając domino w jej życiu - raz chce dać coś pozytywnego jednej osobie,ale to ciągnie za sobą konsekwencje, i kolejna na tym ucierpi.
Nic już nie miało sensu, zatraciła się w swoim smutku, płacząc i nie wiedząc co robić, jak to wszystko odkręcić i uratować chociaż siebie i swoich bliskich...
Patrzyli z nienawiścią jak upada, jedyna osoba, która niosła ukojenie ich cierpieniom. Zniszczyła sama siebie, tylko kierując się nadzieją, że może jakoś zmieni świat, zmieni ludzi...
Ból wypełnił wszystko co ją otaczało, została sama jak palec.
Odeszła także zupełnie sama, nie wiedząc dlaczego...musiała po prostu, i wszystko to ją wykończyło.
Najlepiej było zostać w miejscu i obojętnie patrzeć na to jak inni gniją w swoich beznadziejnych sytuacjach, jak toną w morzu łez...Jednak poświęciła siebie, pomagając i prowadząc do zagłady wszystkiego.
A ponoć chwilę po tym gdy zniknęła, zauważyli co tracą.
Wtedy zjednoczyli się w tym co po niej pozostało.
Tylko trochę za późno i trochę bez sensu bo i tak nic nie zmienią.
Może była jak anioł, może skrzydła jej potrafiły dać schronienie wszystkim potrzebującym.
Może.
Vuohi
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz