poniedziałek, 12 października 2015

O niczym, od nikogo.

Klawisze moje wytarte, spękane
Uginają się wciąż pod Twym ciężarem
I choć się zaraz zupełnie rozpadnę,
Póki tu jesteś - nic nie jest ważne.

Graj dalej, graj i nie przestawaj,
A ja zaśpiewam, o cokolwiek poprosisz
To nieistotne, że się zapadam,
Tak długo, jak mogę Twój ciężar nosić.

Podtrzymuję powieki, ciągnę je w górę
I rzęsy wyrywam tak samo czule,
Jak dotykasz mych zardzewiałych dłoni,
Krusząc każdy z palców po kolei...

Graj dalej, graj i nie przestawaj,
Śmiej się, póki mogę Ci radość dawać
I porzuć mnie niezwłocznie, gdy tylko
Znudzę Ci się choćby na chwilkę.

Możesz mnie zgnieść i rozdeptać;
Wartość kamienia trąconego po drodze
Noszę tylko w sobie, więc możesz
Najokropniejsze słowa mi szeptać

I potem najczulej, jakby nigdy nic,
Głaskać każdy mój włos niewzruszony
I całować policzek solą wysuszony,
Co wypłynęła spod powiek mi...

Klawisze moje wytarte, spękane
Uginają się wciąż pod Twym ciężarem
I choć się zaraz zupełnie rozpadnę,
Póki tu jesteś - nic nie jest ważne.

Gryzę się w język po raz kolejny;
Słucham kiedy wyliczasz me błędy
I łzy dalej połykam, bo tak przepięknie
Każde ostre słowo w Twych ustach mięknie...

I choćbyś wydarł dziś serce z mej piersi,
Posłałabym Ci uśmiech najszczerszy,
Bo choć się zaraz zupełnie rozpadnę...
Póki tu jesteś - nic nie jest ważne.



Vuohi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz